Tag: #emerytura

Bezpieczeństwo finansowe

Zacznijmy od podstaw – czym tak naprawdę jest bezpieczeństwo finansowe? Definicja przedstawiona na Wikipiedii mówi:

„Najogólniej rzecz ujmując to zdolność do pozyskania środków pieniężnych w sytuacji, gdy zachodzi taka potrzeba. Jest to stan (niezagrożenia), który daje poczucie pewności funkcjonowania podmiotu oraz szansę na jego rozwój. Bezpieczeństwo finansowe rozumiane jest również jako stan pośredni w budowaniu niezależności finansowej.”

W odniesieniu do bezpieczeństwa finansowego konsumentów (finansów osobistych):

„Bezpieczeństwo zgromadzonego majątku i jego pomnażania (ma zatem istotny związek z budżetem domowym i powinno być rozpatrywane w długiej perspektywie). Odnosi się zatem do ogółu decyzji finansowych, które podejmujemy w związku z gospodarowaniem majątkiem, a w szczególności do systematycznego tworzenia kapitału (funduszu awaryjnego, rezerwowego), dzięki któremu można sfinansować nagłe, niespodziewane wydatki.

W teorii finansów osobistych, bezpieczeństwo finansowe rozumie się jako sytuację, w której dana osoba/rodzina dysponuje takimi zasobami finansowymi, które pozwalają przeżyć „w normalny” sposób 6-12 miesięcy bez bieżących dochodów.”

Tyle w teorii, a jak jest z praktyką? Czy jeśli będę miał na koncie 10.000 zł to mogę mówić o bezpieczeństwie finansowym? A może potrzebuję zgromadzić 50.000 zł?

Po pierwsze – aktualna sytuacja

Przedstawiona powyżej definicja mówi o możliwości przeżycia „w normalny” sposób. Co oznacza „w normalny” sposób? Dla każdego będzie to coś innego i jest uzależnione od tego jak żyjemy dzisiaj. Nasza aktualna sytuacja przyzwyczaja nas do ponoszenia pewnych wydatków. Inne potrzeby ma osoba zarabiająca 15.000 zł miesięcznie, a inne ktoś, kto otrzymuje 3.000 zł miesięcznie. Ten pierwszy jest przyzwyczajony do jazdy dobrym samochodem, kupowania markowych ubrań, czy spędzania wolnego czasu w kinie, teatrze, dobrej restauracji. Niecałe dwa lata temu, jeden ze znanych polityków, przyznał publicznie, że ministerialna pensja i trójka dzieci na utrzymaniu sprawiają, że trzeba się zastanawiać jak przeżyć do pierwszego, a wiceministrowie biedują. Z drugiej strony, przeciętne wynagrodzenie w Polsce w drugim kwartale 2019 roku wyniosło 4.839,24 zł brutto, czyli ok 3.500 zł na rękę. Czy to oznacza, że osobom zarabiającym średnią krajową nie wystarcza na podstawowe wydatki? Nie, takie osoby najczęściej przyzwyczajone są do innego, niższego standardu życia. Rzadziej pozwalają sobie na towarzyskie wyjścia z domu, wybierają nieco tańsze wakacje, a przy zakupie odzieży korzystają z aktualnych promocji. Jedni i drudzy chcieli by zarabiać więcej, jedni i drudzy potrafią wydać całe swoje miesięczne wynagrodzenie ale jednocześnie jedni i drudzy podobnie ocenią swój standard życia, pomimo tego, że bardzo się od siebie różnią. Dla tych pierwszych sprzedaż drogiego samochodu i konieczność zakupu tańszego będzie odczuwalnym obniżeniem standardu życia. W grupie tych drugich są osoby nie posiadające samochodu, przemieszczające się komunikacją publiczną i nie narzekające z tego powodu. Dlatego właśnie dla Ciebie, bezpieczeństwo finansowe będzie oznaczać zgromadzenie min. 6-cio krotności Twoich aktualnych dochodów, bo za taką kwotę jesteś w stanie przez pół roku żyć „normalnie”, czyli tak jak dzisiaj. Taka poduszka finansowa spowoduje, że podniesie się Twój psychiczny komfort życia. Np. nie będziesz już się stresował tym, co zrobisz gdy stracisz pracę, bo będziesz wiedział, że do czasu znalezienia nowej, będziesz miał za co żyć, bez konieczności rezygnacji z tego, do czego jesteś przyzwyczajony.

Po drugie – nieprzewidziane sytuacje

Życie może się toczyć wg jednego z dwóch scenariuszy. Pierwszy to tzw. scenariusz ciągły. Wstajesz rano, idziesz do pracy, po pracy spędzasz popołudnie po swojemu. Na koniec miesiąca dostajesz przelew od swojego pracodawcy. Jesteś szczęśliwy, bo z poprzedniej pensji nie wiele już zostało. I tak Twoje życie toczy się z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, z roku na rok. Trochę jak w filmie „Dzień świstaka”.

Druga możliwość do scenariusz nagły. Twoje życie toczy się w sposób ciągły, aż nagle, któregoś dnia, zdarza się coś, czego się nie spodziewałeś i na co nie byłeś przygotowany. Tracisz pracę, dostajesz diagnozę od lekarza, Twój współmałżonek traci życie, ulegasz wypadkowi. Możliwości jest wiele, niestety większość pesymistycznych. Zostajesz postawiony w wyjątkowo trudnej sytuacji. Nie dość, że targają Tobą bardzo silne emocje, to jeszcze dochodzi sprawa pieniędzy. W przypadku choroby – koszty leczenia, w przypadku śmierci osoby bliskiej – utrata części dochodu Twojego gospodarstwa domowego. Najgorszy możliwy scenariusz to choroba, która pozbawia Cię dochodów (po 6 miesiącach leczenia dostaniesz tylko rentę z ZUS-u) i dodatkowo generuje koszty (wizyty lekarskie, badania diagnostyczne, leki, rehabilitacja, itd.). Jeśli zdążyłeś już zbudować swoją poduszkę finansową, problemy zaczną się za kilka miesięcy, jeśli nie masz żadnych oszczędności, kłopot zaczyna się już teraz. Zastanów się teraz przez chwilę, czy w gronie Twoich bliskich, znajomych, przyjaciół albo osób, które po prostu znasz, miała miejsce w przeszłości taka sytuacja?

Ratunkiem może być dla Ciebie majątek, który jesteś w stanie szybko spieniężyć lub pokaźne oszczędności. Jeśli ich nie posiadasz to jedyne czym możesz się zabezpieczyć, jest dobra polisa ubezpieczeniowa. Wypłata świadczenia, a w przypadku choroby, organizacja leczenia w najlepszych placówkach, będą w takich sytuacjach bezcenne. Koszt polisy życiowej najczęściej wynosić będzie od kilkudziesięciu do kilkuset złotych miesięcznie (w zależności od zakresu, sum ubezpieczenia, wieku, płci, wykonywanego zawodu, aktualnego stanu zdrowia i przebytych chorób). Koszt leczenia poważnej choroby to często kilkadziesiąt, a nawet kilkaset tysięcy złotych. Utrata dochodów w przypadku śmierci współmałżonka to w okresie długoterminowym również kilkaset tysięcy złotych.

I teraz zrób sobie kolejną przerwę na przemyślenia i obliczenia. Spróbuj sobie policzyć przez jak długi czas musiałbyś odkładać wartość miesięcznej składki polisy ubezpieczeniowej aby uzbierać kwotę, którą wypłaci Ci ubezpieczyciel w przypadku choroby lub śmierci. Czy w ogóle wystarczy Ci na to życia?

Po trzecie – jesień życia

Jeśli jesteś młodym człowiekiem, to Twoje myśli zajmuje wiele różnych spraw. Nie ma tam miejsca na rozważania na temat emerytury. Jest to tak odległa sprawa, że jeszcze przyjdzie na nią czas. Tak, masz rację, w pewnym momencie, gdy będziesz blisko osiągnięcia wieku emerytalnego, zaczniesz o tym myśleć, tylko czy wtedy nie będzie już za późno na takie rozważania? Niestety, będzie.

Na początek odpowiedz sobie szczerze na następujące pytania – jak będzie wyglądał Twój pierwszy dzień na emeryturze? Ile będzie musiała wynosić Twoja emerytura abyś mógł żyć tak, jak byś tego chciał? Ile będziesz potrzebował pieniędzy aby wystarczyło na podstawowe wydatki (koszty mieszkania, wyżywienia, ubrań, leków)? A ile na realizację potrzeb dodatkowych (samochód, wakacje, podróże, realizację Twoich pasji)?

Teraz mam dla Ciebie kolejne zadanie matematyczne. Ale jeśli ukończyłeś już 35 lat to najpierw musisz coś poszukać. Jakiś czas temu listonosz dostarczył Ci list z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Będziesz go teraz potrzebował. Natomiast jeśli nie ukończyłeś jeszcze 35 lat to weź do ręki kalkulator i policz ile wynosi 35%* Twojego aktualnego wynagrodzenia. Wzór jest bardzo prosty:

Twoje wynagrodzenie x 0,35

* dla kobiet właściwszym będzie przyjęcie wartości 30% aktualnego wynagrodzenia, czyli Twoje wynagrodzenie x 0,30 (wyjaśnię to w jednym z kolejnych wpisów)

Wynik tego działania to szacunkowa wysokość Twojej emerytury. Trochę dokładniej będziesz miał to określone w liście z ZUS-u, jeśli taki dostałeś ale pamiętaj, że nawet wyliczenia ZUS-u to też tylko szacunki.

Wróćmy teraz do pytania – ile miesięcznie będziesz potrzebował pieniędzy na emeryturze? Od tej kwoty odejmij szacunkową wartość emerytury z ZUS. Otrzymaną kwotę pomnóż przez 12 miesięcy, a następnie przez 15 lat (minimalny okres na jaki powinniśmy mieć zabezpieczone pieniądze na emeryturę), czyli:

(ile potrzebuję – szacunkowa wysokość emerytury) x 12 miesięcy x 15 lat

Wynik tego działania to Twoja luka emerytalna. Prawdopodobnie nie jest to kwota mała. Czy zatem, jeśli zaczniesz zastanawiać się nad swoją emeryturą na 5-10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego, to będziesz w stanie w tak krótkim czasie zebrać taką kwotę? Raczej nie, a to oznacza, że na starość będzie się zmagał z dużymi problemami finansowymi.

W tym miejscu wspomnę o jeszcze jednej sprawie – procent składany. Obliczenia pokazujące jak on działa zakrawają o magię ale nie ma w tym żadnych czarów, tylko matematyka. Jeśli dzisiaj odłożysz jakąś kwotę na oprocentowanym produkcie, to po kapitalizacji odsetek na koncie będziesz miał więcej o wartość tych odsetek. Po kolejnym okresie kapitalizacji, odsetki zostaną policzone już nie tylko od kwoty od której zacząłeś ale też od uzyskanych już wcześniej odsetek. I tak dalej przy kolejnych okresach kapitalizacji. Powstaje efekt kuli śniegowej. Jak to wygląda w praktyce? Załóżmy, że co miesiąc odkładasz po 250 zł na swoją emeryturę. Jeśli te pieniądze będziesz trzymał w skarpecie, w 30 lat uzbierasz 90.000 zł ale jeśli zamiast do skarpety będziesz odkładał w prywatnym programie oszczędnościowym oprocentowanym na 4%, to po tym samym okresie będziesz miał 173.512,35 zł. Prawie dwa razy więcej! Która z tych kwot jest bliższa tej, jaką uzyskałeś w wyniku wyliczenia swojej luki emerytalnej? A co się stanie jeśli będziesz oszczędzał 40 lat? W skarpecie zgromadzisz 120.000 zł, na produkcie oszczędnościowym… 295.490,33 zł. To już prawie dwa i pół razy więcej!

Oczywiście nie oznacza to, że jeśli do emerytury zostało Ci mniej niż 40 lat to jesteś skazany na biedę w ostatnich latach życia. Pokazuję te wyliczenia aby wyjaśnić jak ważne jest rozpoczęcie odkładania pieniędzy na jesień życia jak najszybciej i jaką różnicę robi rozpoczęcie oszczędzania o 10 lat wcześniej. Jeśli faktycznie do emerytury zostało Ci mniej niż 40 lat, nie zwlekaj! Czasu, który upłyną już nie odzyskasz, nie masz na to wpływu ale możesz wykorzystać ten czas, który jest przed Tobą. Nie marnuj kolejnych miesięcy i lat, bo kiedyś będziesz tego żałował. Zacznij dbać o swoje bezpieczeństwo finansowe na emeryturze już dzisiaj!

Podsumowanie

Nasze bezpieczeństwo finansowe tworzą trzy podstawowe filary:

– poduszka finansowa – zabezpieczenie krótkoterminowe, niezbędne np. w przypadku utraty pracy

– zabezpieczenie na wypadek choroby lub śmierci – majątek, który można łatwo spieniężyć lub polisa ubezpieczeniowa pozwalająca uniknąć utraty płynności finansowej w przypadku śmierci osoby bliskiej, a w przypadku poważnej choroby, zapewni nam szybki dostęp do najlepszych lekarzy i najnowocześniejszych osiągnięć medycyny

– zabezpieczenie emerytury – np. program oszczędnościowy dzięki któremu zamiast życia na granicy ubóstwa, będziesz mógł korzystać z życia podróżując, czy realizując swoje pasje.  

Jak widzisz, bezpieczeństwo finansowe to dość szeroki temat, składający się z kilku elementów. Tak naprawdę, to o czym napisałem wyżej to nie jest wszystko, a tylko najważniejsze aspekty. Aby mówić o bezpieczeństwie finansowym, potrzebujesz kompleksowego rozwiązania, dopasowanego do Twoich potrzeb i możliwości. Tylko takie rozwiązanie pozwoli odpowiednio zabezpieczyć finanse Twoje i Twojej rodziny, a tym samym uzyskać spokój psychiczny. Życie niesie ze sobą różne niespodzianki i nigdy nie wiesz co wydarzy się za godzinę. Dlatego nie zwlekaj i pomyśl o swoim bezpieczeństwie finansowym już teraz. Nie daj się zaskoczyć!